Louis Vuitton Pochette Metis?

Najbardziej poszukiwana torebka Louis Vuitton.

Gdyby finanse nie stanowiły żadnych ograniczeń, być może każda z nas pobiegłaby do ulubionego butiku i kupiła co tylko jej się zamarzy. Ja kilkakrotnie tak się zachowałam… Ale zdaję sobie też sprawę z tego, że życie to są finansowe górki i dołki. Po prostu nie zawsze tak się da…

Z drugiej strony jeśli marzy Ci się właśnie torebka Louis Vuitton Pochette Metis, kupisz ją i za jakiś czas zechcesz sprzedać, to z pewnością na niej nie stracisz. Ceny poszczególnych modeli rosną około 5-10% rocznie. Tak więc po kilku latach powinnaś na niej zarobić!

Kilkakrotnie zdarzyło mi się sprzedać po latach używania torebkę marki Louis Vuitton za minimum jej cenę zakupu. Zrobiłam tak między innymi z modelami Artsy, Speedy, Alma i Eva.

Nie do zdobycia

Instagram od lat szaleje, więc model Pochette Metis jest wciąż tak bardzo pożądany. Ponadto bardzo trudno jest go kupić w butiku. W niektórych krajach można się na niego zapisać i czekać, czekać, czekać…

Pamiętam moment, gdy będąc w szale torebkowym, sama zapisałam się w Vitkacu na Louis Vuitton Palm Springs Mini Backpack. Nawet nie byłam pewna czy ten mikro plecaczek mi się podoba. Po roku zadzwonił telefon – w dzień kobiet. Czułam, że to niezbyt dobry pomysł – mikro plecaczek za 6800 zł – kupiłam. Sprzedałam po trzech miesiącach i nie straciłam na nim ani grosza. Czułam, że tak będzie, dlatego zaryzykowałam ten nierozsądny zakup. Gdybym kupiła torebkę innej marki (YSL, Gucci), strata byłaby z pewnością na poziomie 20%.

Anna Grzelewska