Projekt kwarantanna

Czy w czasie kwarantanny udało Wam się wreszcie posprzątać w szafie, poukładać w kuchni, zacząć ćwiczyć, zdrowiej jeść? Jak przetrwać kwarantannę domową? Tyle miałam planów, a tak niewiele udało mi się zrealizować…

Plan projektu

szach mat czyli jak przetrwać kwarantannę i się nie załamać

Żeby przetrwać kwarantannę domową i aby plany zaczęły się realizować, to trzeba je ubrać w jakieś ramy czasowe. Wtedy jeden duży projekt można łatwiej zaplanować w podpunktach, a te następnie realizować. Na szczęście mam już pewne projekty zrealizowane! Duże sprawy. Zamknęłam firmę w dwa tygodnie – szacun do samej siebie i jednocześnie moje własne mistrzostwo świata. Nie oszalałam przy tym do końca. Robiłam to wieczorami, po tym, jak mąż wracał z pracy i mogłam zostawić dzieci. Ponadto w poczuciu totalnej porażki, bo to przecież nie złe zarządzanie, lecz „gospodarczy korona wirus”.

Blog

pisanie bloga w czasie kwarantanny, Jak przetrwać kwarantannę domową

Drugi projekt – wirtualny magazyn lub blog. Od lat chciałam i na tym poprzestawałam. Teraz obiecałam sobie, że jak tylko zamknę firmę, zrealizuję ten projekt. Udało się przed terminem! Mam poczucie szczęścia, spełnienia i zadowolenia. Ponadto uczę się nowych, fascynujących i trudnych rzeczy!
Szacun, bo nie wierzyłam, że tak szybko osiągnę swój cel.
I to by było na tyle, jeśli chodzi o moje sukcesy i plany zrealizowane w czasie kwarantanny. Reszta to niestety zbiór porażek!

Edukacja domowa

edukacja domowa w czasie kwarantanny

Zacznijmy od nauki domowej. Nie mojej, lecz moich dzieci. Córka radzi sobie świetnie, jest już w piątej klasie i z pomocą iPad’a samodzielnie ogarnia wszystko. Za to synek to zupełnie inna bajka. Tu już nie jest ani kolorowo, ani spokojnie, ani tym bardziej miło. Przez naukę domową mam poczucie zmarnowanej relacji z własnym dzieckiem i poczucie bycia złą matką. Szczerze… nie lubię z nim odrabiać lekcji. Tyle w temacie…

Podjadanie

Z lodówką też mam na bakier. Przygotowuję po kilka posiłków dziennie i oczywiście co ją otworzę, to czegoś spróbuję. Nie wspomnę już nawet o problemie z zajadaniem stresów. Osiągnęłam swój życiowy rekord wagi ciężkiej. Bo pewnie się zgodzicie, że w tym przypadku ciąża się nie liczy.

Porażki

Reszta też z kategorii porażek. Nie zaczęłam ćwiczyć i nie schudłam, nie poukładałam w szafkach kuchennych, nie sprzedałam niepotrzebnych torebek, nie przeorganizowałam zagraconych pokoi dzieci i nie posprzątałam gościnnego zwanego „pokojem śmietnik” – wszystko w nim ląduje. Jest jeszcze parę mniejszych porażek, do których nawet wstyd się przyznać.

ćwiczenie w domu na kwarantannie domowej

Zaczynamy

Nie będę się dłużej samobiczować, bo po co? I tak jest tak sobie, a trzeba się koncentrować na tym, co zrobić żeby było lepiej. Także planuję teraz odchudzanie i treningi, ale dopiero za dwa dni. Mam jeszcze zapasy poświąteczne w lodówce, więc nie chcę się z góry skazywać na porażkę. Lepiej zacząć od sukcesów, nawet takich mini mini….

A jak u Was? Podobnie? Jak przetrwać kwarantannę domową?

Anna Grzelewska