Kryzys, zakupy i ja

To może być mój ostatni wpis na temat kryzysu. Przynajmniej się postaram. Sama mam już dosyć czytania, oglądania i analizowania otaczającej nas sytuacji. Kryzys, zakupy i ja! Zastanawiam się nad tym, ile pieniędzy nie wydałam w tym miesiącu i ile osób przez to nie ma teraz pracy.

Cannot get other user media. API shut down by Instagram. Sorry. Display only your media.

Oszczędzam

oszczędzanie pieniędzy w kryzysie

Z jednej strony aspekt wymuszonego oszczędzania jest dla mnie teraz bardzo słuszny i właściwie konieczny. Nie mam pracy, to znaczy mam, ale taką niepłatną. W kanał na YouTube i w nowy blog inwestuję bardzo dużo czasu, ale fakty są takie, że na nich nie zarabiam. Dają mi za to sporą dawkę waluty niepoliczalnej, czyli szczęścia i satysfakcji. Nie kupię jednak za to chleba, torebki, czy butów i nie zapłacę raty we frankach za dom. Także przez ten kryzys, zakupy i ja – nie stanowimy już aż zgranego teamu.

zapasy na kwarantannę

Kupuję teraz tylko to, co muszę, czyli jedzenie, środki chemiczne i wszystkie inne nieatrakcyjne przedmioty, które zwykle kupuje się w markecie, warzywniaku, lub osiedlowym sklepie. Zastanawiam się też intensywnie nad tym, ile nie wydałam w ciągu pierwszego miesiąca kwarantanny i czyja sytuacja finansowa się pogorszyła przez moją kwarantannę. Jakie są więc moje stałe wydatki?

Wydatki

manicure i pedicure w czasie kwarantanny
  • manicure – co dwa tygodnie – razem 200 zł
  • pedicure – raz w miesiącu – 130 zł
  • ubrania, buty – 1200 zł
  • kosmetyczka raz w miesiącu – 160 zł
  • masaż raz w miesiącu – 150 zł
  • 3-4 lunche w tygodniu – miesięcznie 200 zł
  • sobotnie wyjścia z przyjaciółmi – 900 zł
  • opiekunka do dzieci 3 razy w miesiącu – 400 zł
  • uber kilka przejazdów w miesiącu – 150 zł
  • jeden raz teatr – 200 zł
  • treningi własne (planowałam wrócić na siłownię raz w tygodniu) – 480 zł
  • fryzjer – 240 zł (chodzę teraz rzadziej)
  • weekendowy obiad z rodziną na mieście (2 razy w miesiącu) – 500 zł
  • prezenty na urodzinki klasowe dzieci (dwie imprezy w miesiącu) – 140 zł
  • o trzy baki paliwa mniej niż zwykle – 900 zł
  • treningi dzieci – 400 zł

Podczas jednego miesiąca kwarantanny nie wydałam 6350 zł. OMG! Ile ja wydaję???!!! Właśnie się załamałam -choć w sumie teraz oszczędzam. Nie taka zła ta kwarantanna, prawda?

Nie wspomniałam tu o rzeczach kompletnie zbędnych, typu kolejna luksusowa torebka, pasek, czy portfel. Prawda jest taka, że miałabym teraz szczyt sezonu w mojej firmie, której już nie ma, a to umożliwiłoby mi dodatkowe wydatki na nieracjonalne, luksusowe i impulsowe zakupy.

kryzys, zakupy i ja - zakupy luksusowe

Kryzys, zakupy i ja

Idąc dalej, ile jest takich osób jak ja, które również nie wydały na produkty, usługi, nowe samochody, czy ciuchy. Sprawdziłam dane w serwisie bankier.pl i wygląda na to, że około 1,7 mln osób w Polsce wpada w najwyższy próg podatkowy, czyli 32%. Rozumiem, że wszyscy teraz oszczędzamy, ale myślę, że to te osoby wydawały najwięcej, czego teraz raczej nie robią.
Zupełnie luźno estymując… czy to prawie 11 miliardów niewydanych przez nas PLN w ciągu zaledwie jednego miesiąca? I to tylko w tej jednej grupie Polaków zarabiających statystycznie najwięcej. Nawet nie znając się na gospodarce i finansach, ogrom strat dla gospodarki zaskakuje.

A ile Wy nie wydaliście w czasie kwarantanny? Potraficie to policzyć?

Anna Grzelewska